Każda opowieść ma swój czas i miejsce…
Historia XIX stulecia nigdy nie była jakoś specjalnie w
centrum mojego zainteresowania… nie wspominając o wojnie secesyjnej z lat 60. w
Stanach Zjednoczonych Ameryki, która dzięki kilku dobrym kinowym obrazom takim jak
„Gettysburg” (1993), „Glory” (1989), czy „Ironclads” (1991) opowiadający o
starciu dwóch pierwszych okrętów pancernych USS „Monitora” i CSS „Virginia”,
które zasiały ziarno w latach młodości i późniejszej lekturze doskonałej
jednotomowej historii tego konflikt „Battle Cry of Freedom” Jamesa McPhersona,
utkwiła mi głęboko w pamięci. To fascynująca i wnikliwa lektura „Wojny
francusko-pruskiej” z lat 1870-1871 autorstwa Geoffreya Wawro, profesora i
cenionego amerykańskiego historyka wojskowości, otworzyła przede mną meandry
europejskiej XIX wiecznej geopolityki, gabinetowych zakulisowych gier, krwawych
starć i wielkich bitew, które na długie lata zmieniły stosunek sił na
kontynencie, jednocząc ostatecznie Niemcy pod przewodnictwem Prus, tworząc nowe
potężne państwo Europy i świata Cesarstwo Niemieckie, które upadło wraz z
końcem pierwszej wojny światowej w roku 1918, burząc ostatecznie dotychczasowy
porządek świata wielkich europejskich monarchii.
Konflikt francusko-pruski tlił się w zarzewiu od dekad… problemy
wewnętrzne Francji Napoleona III, którą trawiła skorumpowana administracja,
ogromna defraudacja publicznych pieniędzy przez Bonapartego i niezadowolenie
społeczne oraz na drugim biegunie dążenia Prus do zjednoczenia krajów
niemieckich pod przewodnictwem Hohenzollernów, do którego nie mógł dopuścić ich
główny adwersarz – Francja. Konflikt został podstępnie podsycony sfabrykowaną
depeszą, zwaną emską, która wywoła ogromne oburzenie francuskich środowisk
politycznych (legislatywa) i rządowych, pewnych zwycięstwa i przewagi nad
Prusami ze swoją 300 tys. zawodową armią, co spowodowało w głównej mierze
wypowiedzenie wojny Prusom przez Francję 19 lipca 1870 roku. Wojny potrzebował
tak samo, wahający się, schorowany Ludwig Napoleon, chcący odwrócić uwagę opinii
publicznej od wewnętrznych problemów i utrzymanie władzy Bonapartych dla
następcy tronu, swojego syna Ludwika, jaki i sam twórca przeredagowanej
depeszy, premier i minister spraw zagranicznych Prus, Otto von Bismarck, główne
skrzypce w procesie zjednoczenia Niemiec.
Dzięki planom... doskonałej pruskiej organizacji, dobrze
rozwiniętej i sprawnie zarządzanej sieci kolei żelaznej, generałowi (późniejszemu
feldmarszałkowi – Generalfeldmarschall, awansowany w czerwcu 1871
roku) Helmuthowi von Moltke starszemu, szefowi pruskiego sztabu generalnego,
udało się w krótkim czasie do 3 sierpnia rozmieścić nad granicą francuską 320
tys. gotowych do walki żołnierzy służby czynnej i rezerwy. Francuzom dzięki
niekompetencji wyższej kadry dowódczej i barku jasno określanych planów, co do
celów wypowiedzianej wojny udało się skoncentrować przy granicy ok. 150 tys.
żołnierzy.
W ogniu francuskich Chassepotów... doskonałych odtylcowych
karabinów iglicowych, przewyższających parametry pruskiego Zündnadelgewehr
M/41 – iglicówki Dreyse, siejącej spustoszenie w szeregach austriackich
wojny 1866 roku i zreformowanej pruskiej artylerii... ze swoimi nowymi
stalowymi gwintowanymi armatami odtylcowymi Kruppa, o zasięgu i sile ognia
przewyższającej parametry francuskich gładkolufowych armat z brązu, równoważąc
siłę i zasięg ognia francuskiej piechoty (nazywanej potocznie przez niemieckich
żołnierzy rotehosen, od przyciągających wzrok czerwonych spodni).
Pruskiej kawalerii, którą Moltke uważał za bezużyteczną i
kosztowną w utrzymaniu po kompromitacji w roku 1866, nadano nową rolę
elastycznej formacji podążającej za przeciwnikiem, której improwizowane dywizje
rozwijały się przed frontem nacierających armii, by prowadzić rozpoznanie,
przygotowywać rekwizycje, zrywać lub zajmować mosty i linie kolejowe oraz
przechwytywać francuskie próby rozpoznania.
Po zajęciu i splądrowaniu Saarbrücken, odtrąbiwszy wielki
sukces, Francuzi wycofali się na dogodne pozycje, przyjmując bierną taktykę
defensywną i siłę ognia doskonałych Chassepotów, na co Prusacy i ich sojusznicy
odpowiadali manewrem i siłą ognia mobilnej, podążającej za piechotą artylerii,
której skoncentrowane masy dziesiątkowały pozycje obrońców. Po spotkaniowych
starciach i krwawych bitwach m.in. pod Gravelotte, 18 sierpnia 1870 roku, gdzie
Pruska 1 i 2 Armia, wypierając Francuzów z własnych pozycji, pozostawiła na
polu bitwy 20 tys. poległych żołnierzy przy 12 tys. strat przeciwnika,
zmuszając Armie marszałka Bazaine do ucieczki do Metzu. Po rozgromieniu
francuskiej Armii „Châlons” marszałka MacMachona pod Sedanem, 1 i 2 września
1870 roku, przez 3 Armie i Armie Mozy, bierne siły Bazaine zostały odcięte i
okrążeń w Metzu (aż do kapitulacji 27 października), cesarz Francuzów dostał
się do niewoli, przypieczętowawszy los II Cesarstwa, a droga do Paryża stanęła
otworem...
Wojna Francji z Prusami roku 1870/71 to również losy tysięcy
Górnoślązaków walczących w szeregach pruskich pułków piechoty, artylerii i
kawalerii, których historia na przestrzeni wieków ulegał zatarciu, stając się
niewygodną i niegodną pamięci w oczach polskiej narracji historycznej na Górnym
Śląsku.
Bitwa pod Sedanem i zwycięstwo Prus nad Francją w 1871 roku,
które doprowadziło do zjednoczenia i powstania II Cesarstwa Niemieckiego, było
kultywowane przez wiele organizacji zrzeszających weteranów wojen roku 1866 i
1870/71, m.in. przez Związek Wojacki (Kriegerverein), dzięki
któremu 2 września 1876 roku w Pszczynie, ówczesnym Pleß, w rocznice bitwy
sedańskiej, odsłonięto pierwszy dynkmal upamiętniający poległych towarzyszy z okręgu
pszczyńskiego. Nawet sam cesarz Wilhelm I i jego syn kronprinz Friedrich
Wilhelm (Friedrich III) na zaproszenie księcia pszczyńskiego Hansa Heinricha XI
von Hochberg oddał cześć poległym Górnoślązakom pod pszczyńskim pomnikiem
jesienią 1876 roku.
I tak pszczyński dynkaml i jego późniejsza „okazalsza”
przebudowa z roku 1903, stał się niemym świadkiem uroczystości i wydarzeń,
których bieg zakończył się w roku 1918 upadkiem II Rzeszy Niemieckiej i ich
następstw... zmieniających przynależność państwową pruskiego Górnego Śląska,
dzieląc go miedzy postwersalskie Niemcy i odrodzone państwo Polskie.
PCT
Foto…
- [Fot. 01] Śmierć
majora von Hadeln („Tod des Majors von Hadeln”) pod
Gravelotte 18 sierpnia 1870 roku. Obraz autorstwa Carla Röchling (1855-1920)
z 1898 roku. Fot. Domena publiczna, źr. compendium-heroicum.de
- [Fot. 02] Pierwszy pomnik (Kriegerdenkmal)
poświecony poległym Górnoślązakom podczas wojen zjednoczeniowych z 1866 i
1870/71 roku, odsłonięty 2 września 1876 roku na pszczyńskim rynku. Prawdopodobnie
fotografia przedstawia uroczystości rocznicowe bitwy pod Sedanem. Fot.
Zbiór Muzeum Zamkowego w Pszczynie, źr. zamek-pszczyna.pl
Recenzja książki | Geoffrey Wawro, „Wojna
francusko-pruska. Niemieckie zwycięstwo nad Francją w latach 1870-1871”.
Wydawnictwo Napoleon V, Oświęcim 2019.


Komentarze
Prześlij komentarz